Kings Road – RECENZJA

Kings Road – RECENZJA

Gry przeglądarkowe mają już ugruntowaną pozycje na rynku elektronicznej rozrywki. Nic dziwnego, że wielu producentów próbuje zachęcić graczy do gry właśnie w tego typu tytuły.

Z tego założenia wyszła ekipa Rumble Games i stworzyła Kings Road – przeglądarkową grę h&s, która jest głównym konkurentem innej „browserówki”, Drakensang Online.

Graficznie gra prezentuje się lepiej niż dobrze. Biorąc pod uwagę możliwości i ograniczenia gier przeglądarkowych trzeba oddać twórcom, że stworzyli naprawdę pięknie wyglądający produkt. Modele postaci, lokacje które odwiedzamy czy efekty umiejętności/czarów wyglądają świetnie.

Świat w grze podzielony jest na niewielkie lokacje. Jest ich dość sporo (24), zaś w każdej z nich hordy potworów do unicestwienia, a na końcu – to oczywiście niespodzianka – walczymy z bossem. Miejsca jakie odwiedzamy są zróżnicowane i świetnie zaprojektowane. Podczas wędrówki zwiedzimy lasy, wioski, zamki czy pola bitewne. Wielkość lokacji zwiększa się z każdym kolejnym etapem. Pierwsze pokonujemy w nieco ponad minutę, ale im dalej w las tym trzeba będzie spędzić więcej czasu na przebrnięciu przez zastępy mobów.

By móc przejść na kolejne etapy musimy oczywiście najpierw pokonać szefa danej miejscówki.

Po powrocie z każdej takiej wyprawy lądujemy na placu głównym (Longford Square), który jest naszą bazą wypadową i gdzie znajdziemy wszystkich NPC-ów oraz innych graczy. Trzeba nadmienić, że dostęp do usług NPC otrzymujemy po przejściu kilku misji na poziomie normalnym. Na starcie przygody plac jest opustoszały.

Oprócz podróżowania przez kolejne miejsca na mapie świata, możemy spróbować swoich sił na innych arenach. W mieście odnajdziemy różnego rodzaju podziemia, turnieje, areny (niestety niezbalansowane) czy wydarzenia. Warto odwiedzać wszystkie, ponieważ tam znajdziemy dużo lepsze wyposażenie niż w zwykłych miejscach. Niestety po jakimś czasie misję te są powtarzalne i wykonujemy je z automatu, ale z drugiej strony w grze takiej jak Diablo III też wszyscy narzekają na powtarzające się rifty oraz GR więc jak na darmową grę nie jest to jakiś wielki minus.

Jak w każdej grze free-to-play również i tutaj system mikrotransakcji jest na porządku dziennym. Chociaż to chyba za mało powiedziane. Da się tu kupić praktycznie wszystko. Od wielkości miejsca w skrzyni czy plecaku, materiałów rzemieślniczych, przedmiotów legendarnych, aż po punkty umiejętności. System zachęcania do wydawania klejnotów (tzw. waluta „premium” w grze) jest dosyć opresyjny. Przy każdym zalogowaniu otrzymujemy kilka specjalnych ofert przygotowanych specjalnie dla Ciebie. I nie łudźcie się, że kliknięcie na „x” załatwi sprawę. Swoją świadomą decyzję trzeba jeszcze raz potwierdzić.

Ale można spokojnie pominąć te wszystkie super-hiper oferty. Da się grać bez wydawania nawet złotówki. Przez pierwsze miesiące należy chomikować klejnoty i wydawać je tylko na miejsce w plecaku lub skrzyni w mieście. Niestety pojemność obu jest bardzo, ale to bardzo mała. Jest to chyba jeden z najbardziej denerwujących aspektów w grze. Dlatego też najlepiej czekać na liczne promocje w sklepiku. Co jakiś czas gra daje rabat –50% na zakup dodatkowego miejsca w ekwipunku.

Jeśli mowa o klejnotach, to w grze można ich zdobyć całkiem dużo. Każdego dnia gra proponuje zabawę w wykonywanie osiągnięć, za które właśnie można otrzymać walutę premium. Klejnoty można również otrzymać za codzienne logowanie się do gry.

Przedmiotów w grze jest całe mnóstwo. Podczas walki z potworami znajdziemy setki itemów, które w mniejszym lub większym stopniu pomogą nam osiągać wyższe cele. Choć, prawdę mówiąc, przedmiotów i tak będziemy szukać w specjalnych trezorach czyli skrytkach. Gdy już zdobędziemy taką skrytkę, musimy ją otworzyć, a tam po obejrzeniu ciekawej animacji otrzymamy nagrodę. Nie jest to jednak stała nagroda. Za każdym razem podczas otwierania uruchamia się system losowania, który wybiera, jaki item otrzymamy tym razem.

I, jak to w życiu, możemy trafić na jakiś wymarzony przedmiot lub przegrać, czyt. otrzymać, jakiś standardowy crap.

Crafting w grze jest dość mocno rozbudowany. Alchemiczka za niewielką opłatą ulepszy posiadane przez nas klejnoty, umożliwi osadzenie ich w gniazdach a także zmieni rodzaj gniazd w przedmiocie (niestety zmiana ta jest bardzo kosztowna). Oprócz tego możemy skorzystać z usług kowala, który z kilku itemów gorszej jakości wykuje jeden lepszy. Podobnie jak alchemiczka, kowal może podnieść jakość niektórych elementów wyposażenia.

W grze możemy pokierować jedną z trzech postaci. Są to: Rycerz, Łucznik oraz Mag. Gdy jesteśmy w mieście możemy przełączyć się na inną postać w kilka sekund. Po prostu podchodzimy do specjalnego NPC i dokonujemy wyboru.

Po zebraniu odpowiedniej liczby punktów doświadczenia awansujemy na kolejny poziom i tak aż do 60 levelu. Po osiągnięciu tego poziomu cały czas otrzymujemy exp, a nagrodą za wypełnienie paska jest kolejny punkt rozwoju naszej postaci. Awansując, otrzymujemy jeden punkt umiejętności, który wykorzystujemy u trenera. Każda z klas postaci ma do dyspozycji 14 umiejętności aktywnych oraz 16 pasywnych (umiejętności pasywne są takie same dla każdej z klas postaci), a każda z tych umiejętności ma jeszcze 10 stopni rozwoju.

Co więcej, do gry wprowadzono tzw. runy umiejętności, które oferują ciekawe wzmocnienia naszych skilli.

Umiejętności można zresetować w każdym momencie. Kosztuje to nieco złota, ale nie są to jakieś wielkie kwoty.

Sama walka jest całkiem przyjemna. Lewy klawisz myszy odpowiedzialny jest za podstawowy atak, który jest także „nośnikiem” umiejętności aktywnych. Z paska wybieramy potrzebny w danym momencie skill, a następnie klikamy LPM by go uruchomić. Choć są też takie umiejętności, które aktywują się bezpośrednio po naciśnięciu klawisza. Wielu z graczy może dziwić brak możliwości przypisania skilla pod PPM.

Jeśli chodzi o stronę dźwiękową, to również nie mogę się do niczego przyczepić. W poszczególnych lokacjach nie przebywamy zbyt długo, ale towarzyszące nam utwory budują odpowiedni klimat i umilają rozgrywkę.

Ostatnio do gry został wprowadzony nowy system, dzięki któremu możemy stworzyć własną smoczą armię. System ten przypomina trochę gry strategiczne. Do dyspozycji mamy kilka rodzajów budynków przeznaczonych do zbierania surowców (rybak, drwal czy kamieniarz), ale najważniejsze są te, które dają nam możliwość przywoływania oraz treningu smoków. Smoki pomagają nam np. podczas wypraw, ale także przy atakowaniu armii innych graczy.

Podsumowując, jest to naprawdę udany tytuł, który może zapewnić sporo godzin rozrywki. Jeśli lubicie gatunek hack&slash, a jeszcze nie słyszeliście o tej grze, to zapraszam do spróbowania, zwłaszcza, że wystarczy tylko wejść na stronę www i założyć konto – wszystkich chcących zagrać w Kings Road gorąco zachęcamy do odwiedzenia poniższego adresu: 

www.rumblegames.com/kingsroad