Jak w prosty sposób polepszyć klimat Diablo III – wersja na minimalistów

Jak w prosty sposób polepszyć klimat Diablo III – wersja na minimalistów

Jak wiemy, wiele osób narzeka na niezbyt mroczny klimat najnowszej odsłony kultowego hack&slasha od Blizzarda. O ile argument o „kolorowej” grze można skutecznie odeprzeć niektórymi screenami z Diablo II, o tyle przyjęta przez twórcą konwencja graficzna może budzić pewne wątpliwości. Nie inaczej jest z muzyką. Matt Uelmen stworzył dla Diablo I i II nad wyraz minimalistyczną ścieżkę dźwiękową, bazującą na kilku zaledwie instrumentach, a niejako kontynuacją jego wizji muzyki dla hack&slashy był soundtrack dla obu wersji Torchlight. Niestety, w Diablo III dominuje muzyka orkiestrowa, wykorzystująca niemal wszystkie instrumenty (choć należy w tym miejscu oddać, że OST przygotowywane dla dodatku Reaper of Souls zdaje się nieco nawiązywać do mrocznej muzyki z poprzednich części, o czym możecie przekonać się tutaj). Jest jednak bardzo prosty sposób, by zwiększyć immersję obcowania w mrocznym i niebezpiecznym świecie Sanktuarium. Wystarczy zastosować (mniej więcej) takie ustawienia w zakładce „dźwięk”:

Wyłączając kompletnie muzykę, wyciszając głośność efektów oraz dialogów, ale zwiększając do maksimum głośność efektów tła usłyszymy szum rzek i wiatrów, posępny tumult dobywający się z jaskiń i katakumb, dźwięk lasu, pustyni lub bezkresnych otchłani. Naturalnie, najpełniej odczujemy zmiany, grając z założonymi słuchawkami (tłumiącymi dźwięk z zewnątrz). Czy teraz świat Sanktuarium jest bardziej posępny?